#polityka #smolensk #teoriespiskowe tak sobie myślę, że JEŚLI to był zamach (w co wątpię), to nie o Kaczyńskiego chodziło - po co mordować kogoś, kto ma niskie poparcie i za kilka m-cy przestanie pełnić jakąkolwiek władzę? Jego rola w POTENCJALNYM zamachu ograniczyłaby się tylko do bycia 'przyciągaczem uwagi' od głównych celów. (wpis sponsorowany newsletterem z Wykopu oraz skojarzeniem z filmem http://www.filmweb.pl/Strzelec)

14.07.2010, 21:34
Cytuj