Strasznie mi się "podoba" technika pokonywania skrzyżowań/skrętów przez magików za kierownicą ...z komórką trzymaną przy uchu. Puszczają kierownicę, zmieniają biegi, ba - może nawet uda im się włączyć w ostatnim momencie kierunkowskaz ale w żadnym, ale to w żadnym wypadku nie wypuszczają komórki ani tym bardziej nie odsuwają jej od ucha! Bo to grozi utratą kilku słów rozmowy! Dzisiaj jeden taki mało mi nie władował się w bok i jeszcze śmieje się głupio i macha do mnie "ok, przecież nic się nie stało, sorki" Ja ci #wyraz dam sorki!
Gdyby w handlu były takie "trzecie ręce" do trzymania kierownicy (podobne do trzeciej ręki dla elektroników ;-) kupowaliby pewnie masowo, zamiast BT do ucha czy głośnomówiący w auto zamontować.
O smsujących podczas prowadzenia już nic nie powiem..
28.07.2010, 23:13
Opublikowane pod adresem:
http://blip.pl/s/124495821
Cytuj
http://blip.pl/s/124495821
© 2010 . Twój login, hasło czy klucz API, nie są przechowywane.
Ostatnio dodane wpisy