>jenny:
zbliżały się imieniny męża. Żona nie wiedziała co mu kupić. Poszła do zoologicznego , by kupić mu jakieś zwierzątko. Sprzedawca zaproponował żabę:
-Ta żabka to idealny prezent dla Pani męża!
-A ile ona kosztuje? -spytała kobitka
-200zł
- Dwie stówy?? za jakąś żabę??-zbulwersowała się klientka...
-Ale ta żaba robi loda!
- Loda robi?? W sumie, wie Pan, jakbym mu ją kupiła to by mnie po nocach nie dręczył. Biorę te żabe.
Wróciła do domu, wręczyła "prezent" mężowi i poszła spać.
Na następny dzień, wraca z pracy do domu, patrzy a tam w kuchni siedzi mąż, na stole żaba, rozłożona książka kucharska, narozwalane jakies naczynia, mąki, cukry.
- Co tu się dzieje?? -wrzasnęła na wejściu.
Na to mąż spokojnym głosem:
-Jak się żaba nauczy gotować, to Ty wypierdalasz...

17.07.2010, 16:15
Cytuj